Zwolennicy ekologicznych rozwiązań w życiu codziennym często podkreślają, że na skórę powinniśmy używać tego, co jesteśmy w stanie zjeść. Dlaczego? Skoro nie zaszkodziło to naszemu organizmowi od wewnątrz na pewno nie zaszkodzi też od zewnątrz.
Innym przejawem postępującego trendu łączącego zdrowe żywienie i dbałość o ciało jest oczywiście żywność funkcjonalna. Ulepszone działanie składników w produktach, które mają służyć rozwiązaniu naszych licznych problemów zdrowotnych lub kosmetycznych nie jest już dziś dla nikogo zaskoczeniem.



Podczas swojej podróży po Azji zauważyłam jednak, że na tamtejszym rynku kosmetycznym pojawiają się rozwiązania, które o produktach mówią jak o pożywieniu dla skóry. Przeniesienie znaczeń jedzenia na produkt kosmetyczny odbywa się zarówno przez koncept składników (kawior, ogórek, łosoś, pomidor, grzyby, jajka i inne) jak i komunikacji (odwołanie do menu, zdrowej diety, przydomowej uprawy, codziennego posiłku czy wreszcie kompozycji przygotowywanych przez szefów kuchnii). Kosmetyki do pielęgnacji koreańskiej marki Skinfood czerpią z pożywności i zdrowej diety dla skóry, natomiast linia kosmetyków kolorowych odwołuje się do konceptu owocowych przyjemności i słodyczy.



Na rynku azjatyckim pojawiają się kolejne rozwiązania, które realizują koncept zdrowej diety dla skóry przez połączenie sklepu kosmetycznego i kawiarni – „Is Mé – beauty &cafe”. Można tam zjeść zdrowy posiłek i skomponować zestaw odpowiednich kosmetyków do pielęgnacji.



Idea w kategorii kosmetyków będzie się zapewne rozwijać, ponieważ w kulturze bardzo silny jest nurt łączący żywność ze zdrowym wyglądem i samopoczuciem, wystarczy zajrzeć do czasopism kobiecych. Muszę przyznać, że przestrzeń ta wydaje mi się idealna do zagospodarowania przez kosmetyki męskie i zwiększenia obszaru znaczeniowego, którymi dość ubogo operują (temat, który szerzej poruszyłam w artykule opublikowanym na portalu Marketing przy Kawie). Jeśli bowiem zajrzeć do takiego wydawnictwa jak Men’s Health będziemy zaskoczeni, jak wiele miejsca poświęca się tam na pokazywanie jedzenia w kontekście atrakcyjnego wyglądu.

Jeśli zatem wasza skóra jest głodna przed latem – bon appetit!

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+