Zjawisko autentyzmu mocno definiuje działania marek. W najnowszym numerze Marketingu w Praktyce (nr 06/2015) znajdziecie tekst mojego autorstwa, w którym przyglądam się strukturze tego zjawiska, czym ono jest, skąd się wzięło i jak marki, te duże i te małe, sobie z nim radzą.

Oczywiście można dyskutować i zastanawiać się, czy globalne marki mogą o sobie opowiadać w kategoriach autentyzmu. Nie zapominajmy jednak, że logika rynku dyktuje konieczność używania tego języka i argumentacji, której klienci aktualnie pożądają. Retoryka autentyzmu – która z punktu widzenia semiotyki jest pewną formą ideologii ze swoim specyficznym językiem – działa. Na wielu poziomach – produktu, designu opakowań, komunikacji ATL, przestrzeni sprzedażowych – jest dla marek i konsumentów kluczowa.

Patrząc na zjawisko z szerszej perspektywy i przywołując teorie zaltmanowskie można śmiało stwierdzić, że im bardziej będzie narastało przekonanie o „fałszywej” rzeczywistości (niezdrowym jedzeniu, problemach w relacjach z innymi, zapośredniczonym uczestnictwie w społeczeństwie, rodzinie, kulturze) tym silniej będziemy poszukiwać tych marek, które będą nam gwarantowały, że dzięki nim doświadczymy czegoś prawdziwego.

Na rynku australijskim spotkałam się z butelkami Coca Coli, które podejmują próbę odwołania do prawdziwego doświadczenia, które gdzieś tam, w naszej głowie tkwi, a które związane jest z lepszymi, starymi, bardziej autentycznymi doświadczeniami. Dokonano tego wykorzystując sentymentalny design, używając szklanych butelek z metalowymi zakrętkami i eksponując je na drewnianych skrzynkach.

Cała kultura mówi nam, że umieramy z głodu. Głodujemy duchowo, bo brak nam szczerych i wartościowych relacji. Głodujemy społecznie, bo brak nam jakościowych, moralnych i mających wpływ na bliższe i dalsze otoczenie inicjatyw. Głoduje też nasze ciało, na diecie pozbawionej wartościowych pokarmów. Imperatyw autentyzmu będzie zatem przez dłuższy czas czynnikiem napędowym nie tylko w branży FMCG ale również w modzie czy inicjatywach CSR.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+